Moto bloger

Blog o samochodach dla kierowców i nie tylko

Zima mnie w tym roku zaskoczyła

Październik 31, 2012 Autor: Moto bloger Kategoria: opony

Zazwyczaj zmieniam opony na zimowe w połowie października i potem jeżdżę sobie w przyjemnych plusowych temperaturach przez kilka tygodni. Pamiętam 1 listopada w zeszłym roku, kiedy to temp. w Poznaniu była grubo powyżej 10 stopni. Miałem wrażenie, że zawsze zmieniam opony za wcześnie. W tym roku postanowiłem więc poczekać trochę dłużej i podobnie jak drogowców zima mnie zaskoczyła.

http://www.flickr.com/photos/nafmo/

Tydzień temu udało mi się jeszcze zmienić opony w Toyocie Yaris, ale atak zimy w poprzedni weekend sprawił, że w Jazzie mam zimówki tyle że w bagażniku. Najbliższe wolne terminy w okolicznych serwisach wulkanizacyjnych są nawet za kilkanaście dni. Czekam na ocieplenie to może się kolejki skończą.

W tej sytuacji nie ma wyjścia i trzeba jeździć na letnich. W lekkich warunkach zimowych przejechałem na nich około 200 km i moje obserwacje są takie, że tylko na śniegu widzę zalety zimówek.  W warunkach suchego asfaltu lub dużej ilości wody z topniejącego śniegu to letnie wypadają zdecydowanie lepiej.  Gdybym musiał wybrać na jakich oponach mam jeździć cały rok to wybór jest tylko jeden – na letnich. Zupełnie nie rozumiem kierowców jeżdżących latem na oponach zimowych, a takie wypadki nie należą do rzadkości.

Tym bardziej dziwi mnie pomysł parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.  Według niego,  kierowcy mieliby jeździć na zimówkach w okresie od 1 listopada do 31 marca. Efekt będzie taki, że jeszcze więcej osób, będzie latem jeździć na oponach zimowych, które w czasie deszczu zachowują się bardzo słabo. Szczególnie dotyczy to opon najtańszych, a takie trafiają w większości do starych samochodów.

Te ostatnie dni przypomniały mi stare czasy i mojego Tico, który pierwsze zimówki dostał dopiero na 8 urodziny. Z kolei Toyota na zimówkach jeździ jakby miała wspomaganie 🙂 Zauważyłem to ja jak i moja żona, więc empirycznie jest to potwierdzone 😉 Pewnie związane jest to z mniejszą szerokością opon i bardziej miękką gumą.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Podziel się tym wpisem ze znajomymi:
  • Facebook
  • Blip
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
Etykiety:

9 komentarze do wpisu “Zima mnie w tym roku zaskoczyła”


  1. Zimówki sprawdzają się tylko na śniegu, przy mocno ośnieżonej czy oblodzonej nawierchni (np.w górach) i tak trzeba skorzystać np. z łańcuchów. Znam osoby, które jedżą na uniwersalnych, ale sam wypróbowałem i to nie jest to samo co zimówki. Zdecydowanie wolę mieć dwa komplety 🙂

    1
    • Moto bloger pisze:

      Jeżeli chodzi o łańcuchy to też je mam ale tak naprawdę to nie miałem jeszcze okazji ich użyć. Kupiłem je przed wyjazdem w góry, a akurat wtedy śnieg był tylko na stokach narciarskich 🙂
      W czasie bardzo dużych opadów śniegu, widziałem już samochody z łańcuchami nawet w mieście. Jeśli zima będzie sroga to może też je sobie założę przed wyjazdem na zakupy 😉

      2
  2. No chyba wielu kierowców zima zaskoczyła i chyba zaskoczy, bo wielu jeszcze czeka z wymianą opon na obiżkę cen. Jeszcze inni kupują okazyjnie opony letnie na przyszły sezon.
    Co do dużego śniegu to są nie tylko łańcuchy, ale na rynku dostępne są skarpetki śnieżne – zakłada się podobnie jak łańcuchy.

    3
    • Moto bloger pisze:

      Śmieszne te skarpety. A jak się sprawdzają w praktyce?

      4
    • Też nie można dać się zwariować z tymi obniżkami cen – bezpieczeństwo przede wszystkim. Poza tym nawet dziecko wie, że i na początku października może sypnąć śniegiem, więc nie warto zwlekać z wymianą opon. Lepiej wymienić miesiąc wcześniej i mieć święty spokój, niż „dać się zaskoczyć” i później mieć jakiś poważniejszy problem.

      5
  3. teraz trochę jest ocieplenie, ale prawdziwe nadejście zimy przed nami i jednego jestem pewien – zima znowu zaskoczy polskich drogowców 😉

    6
  4. Skarpety śnieżne się świetnie sprawdzają w górach i łatwo je założyć. Gorzej jak wjedziesz do miasta i trochę po odśnieżonym asfalcie pojeździsz – szybko je zmasakrujesz.

    7
  5. Mało osób wie, że oprócz startego bieżnika opony posiadają również właściwości chemiczne przez co nowe opony, które będą leżały 15 lat w piwnicy nie będą się nadawały do jazdy. Dowiedziałem się o tym w warsztacie samochodowym, jak odkupiłem takie opony od pewnego sprzedawcy sugerując się nienaruszonym bieżnikiem 😛

    8
    • Moto bloger pisze:

      Maksymalny czas używania opony to 10 lat. Chociaż ostatnio w Auto Motor i Sport przeczytałem, że już po 7 trzeba je wymieniać, ale to chyba marketing sprzedawców i producentów. W każdym razie w przyszłym roku mój Yaris dostaje nowe opony letnie. Bieżnik jest ok, ale wiek 11 lat.

      9


Prześlij komentarz

Why ask?