Moto bloger

Blog o samochodach dla kierowców i nie tylko

Jak przygotować samochód do podróży?

Lipiec 24, 2013 Autor: Moto bloger Kategoria: podróże, porady, ubezpieczenie, wpisy gościnne

Zabierając rodzinę na wakacje, zazwyczaj planujemy wszystko od początku do końca. Bywa jednak i tak, że dajemy się ponieść wodzom fantazji i ruszamy w podróż bez konkretnych planów. Tak czy inaczej, samochodowym wyjazdom, zwłaszcza jeśli jedziemy z dziećmi, zawsze będą towarzyszyć niespodzianki. Począwszy od awaryjnego przystanku w środku lasu, skończywszy na złapaniu gumy w najmniej odpowiednim momencie.

http://www.flickr.com/photos/jarkko/

http://www.flickr.com/photos/jarkko/

Nie umiemy, co prawda, przewidzieć przyszłości i zabezpieczyć się przed nią, jednak jesteśmy w stanie przynajmniej ułatwić sobie samo przygotowanie do wakacyjnego wyjazdu. Jakkolwiek sezon na wypady rodzinne mamy w pełni, to jednak okazuje się, że większość prawideł takich przygotowań można zastosować przed każdą dłuższą trasą – samochód, jeśli wybieramy go jako środek transportu, zawsze działa tak samo. Ma też takie same wymagania.

Bilet zawsze ma być w dwie strony

Jadąc zatem musimy pamiętać, że ten środek ma nam pomóc nie tylko bezpiecznie dojechać na miejsce, ale również z niego wrócić. Dlatego, jeśli nagle zaświeci się nam np. światło kontrolne od chłodnicy, nie bagatelizujmy problemu. Właśnie przed wyjazdem trzeba sprawdzić stan wszystkich płynów – dotyczy to w szczególności oleju silnikowego, którego zanieczyszczenie lub niedostateczna ilość może znacząco wpłynąć na stan samochodu podczas podróży.

Powinniśmy również poprosić znajomego mechanika o gruntowne sprawdzenie stanu podwozia – począwszy od ciśnienia w oponach (to możemy sami zrobić na każdej stacji), poprzez ogólny stan kół, skończywszy na tarczach i klockach hamulcowych. Nawet najdrobniejsza wątpliwość musi zostać wyeliminowana przed wyjechaniem w trasę.

Zestaw małego Beara Gryllsa, czyli co jeszcze?

Gaśnica, apteczka, zapasowa opona, komplet kluczy, podnośnik hydrauliczny, linka holownicza, trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa… ta lista tylko brzmi jak poradnik do zbrojenia się na wojnę. W rzeczywistości jest to niezbędne minimum, które zapewni nam komfort psychiczny i pewność, że zrobiliśmy wszystko, by móc odpowiednio zareagować w danej sytuacji.

Czasem jednak nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć, ruch drogowy jest bowiem kształtowany nie tylko przez nas (i przez naszych współpasażerów, jeśli wymuszą na nas postój w jakimś wyjątkowo atrakcyjnym dla nich miejscu), ale także przez innych jego uczestników. Dlatego też istotne jest, byśmy wykupili, oprócz standardowego pakietu ubezpieczeń, ubezpieczenie turystyczne. Dzięki niemu będziemy mieli pewność, że z dala od domu zostaniemy otoczeni – w razie potrzeby – fachowym wsparciem i opieką.
Paradoksalnie, choć zakup ubezpieczenia turystycznego nie naraża nas na duże koszty, najczęściej zapominamy właśnie o nim, bądź celowo je pomijamy. Dlaczego? Trudno powiedzieć, jednak trzeba pamiętać, że przezorny to zawsze ubezpieczony. Tak dosłownie, jak i w przenośni.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Podziel się tym wpisem ze znajomymi:
  • Facebook
  • Blip
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

5 komentarze do wpisu “Jak przygotować samochód do podróży?”


  1. Wg mnie każdy kierowca poruszający się na co dzień samochodem zna go na tyle, że dalsza podróż też mu nie straszna. Ja jakoś za specjalnie nie przygotowuję się do wyjazdów dalekich, zazwyczaj kończy się na regulacji ciśnienia w oponach i uzupełnienie płynu do spryskiwaczy, oraz sprawdzenia oleju. Jak dziennie samochód jeździ np 200km czy więcej to dlaczego ma nie zrobić tysiąca km w czasie wyjazdu wakacyjnego?Co do assistance polecam również, żeby mieć spokojny urlop.

    1
  2. Zgodze sie z przedmówca… Kazdy zna swoj samochod na tyle ze wie co moze sie zdarzyc i jest na to przygotowany jedyne co warto sprawdzic to czy wszystkie plyny maja odpowiedni poziom:D niestety mialem nieciekawa sytuacje gdy keidys wybralem sie na poludnie do cieplych krain i okazalo sie ze nie mam plynu chlodniczego 😀

    2
  3. A mnie się wydaję, że lepiej być na maksa zabezpieczonym. Tak na wszelki wypadek mieć zawsze gaśnice, trójkąt, czy apteczkę. Chociażby dlatego, że jeżeli to nie nasze auto nawali to można pomóc komuś obcemu

    3
  4. Ja wykupiłem pełen pakiet ubezpieczeniowy u swojego ubezpieczyciela, więc żadna podróż mi nie straszna. W razie problemów na drodze wystarczy tylko zadzwonić, a w godzinę podstawiają samochód zastępczy.

    4
  5. Oj naprawdę równie to z ludźmi bywa. Nie raz widziałem już auta jadące po drodze z wiszącym zderzakiem, terkoczącym po asfalcie tłumikiem czy bez lusterka bocznego. Jak ktoś jest ignorantem to nic się na to nie poradzi.

    5


Prześlij komentarz

Why ask?