Moto bloger

Blog o samochodach dla kierowców i nie tylko

Benzyna czy diesel? cz.2

Październik 16, 2012 Autor: Moto bloger Kategoria: ford, porady, renault, silnik benzynowy, silnik diesla, toyota

W lutym poświęciłem jeden z wpisów na porównanie cen zakupu nowego samochodu z silnikiem wysokoprężnym i benzynowym. Przypomnę,  że w tym czasie cena oleju napędowego przekraczała o 20 gr cenę benzyny 95. Dziś mamy sytuację odwrotną i to benzyna jest o około 10 gr droższa. Można powiedzieć, że to powrót do normy, bo takie relacje panowały na naszym rynku przez lata. Postanowiłem, więc znowu pobawić się w porównania. Tym bardziej, że w poprzednim zestawieniu wygrały zdecydowanie samochody z silnikami benzynowymi. Tym razem przyszedł czas na Toyotę Yaris, Renault Megane w wersji kombi i Forda Mondeo w wersji liftback. Porównywane silniki benzynowe to raczej klasyczne konstrukcje bez modnego dziś turbo.

Stacja benzynowa przy Route 66
http://www.flickr.com/photos/mwichary/

Podobnie jak poprzednim razem do porównania wykorzystuje dane o średnim spalaniu zamieszczone w katalogach producentów samochodów. Nie uwzględniam też kosztów związanych z ubezpieczeniem czy wymianą różnych części takich jak koło dwumasowe, turbosprężarka, wtryskiwacze itp., które dotyczą wielu turbodoładowanych jednostek po przejechaniu 150-200 tys. km. Nie biorę też pod uwagę większej utraty wartości aut z silnikami benzynowymi.

Jak widać z powyższego zestawienia zmiany cen paliw zwiększyły wyraźnie konkurencyjność aut z silnikami diesla. Zakup nowego Renault z silnikiem wysokoprężnym, który co ciekawe ma mniejszą pojemność od benzynowego z tą samą mocą, może zwrócić się już po przejechaniu około 60 tys. km. Przypomnę, że w lutym zakup Toyoty Avensis czy Skody Octavi zwracał się po przejechaniu około 200 tys. km. Niestety mniej więcej też po takim przebiegu zaczynają się z problemy z nowoczesnymi dieslami.

Może przy wymianie samochodu sam rozważę zakup auta z takim silnikiem, bo rocznie przejeżdżam około 20 tys. km, więc kupno takiego renaulta zwróciłoby się po około 3 latach, a potem już tylko jazda za grosze 😉

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Podziel się tym wpisem ze znajomymi:
  • Facebook
  • Blip
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

6 komentarze do wpisu “Benzyna czy diesel? cz.2”


  1. Ciekawe zestawienie. Fajnie byłoby powiększyć je o koszty eksploatacji i części, o których wspominałeś – ciężko jednak to zrobić, bo w przypadku każdego auta (i mam na myśli nie tylko model, ale i konkretny egzemplarz) są to inne koszty. W przypadku sporu diesel vs. benzyna kluczowe wg mnie jest określenie potrzeb użytkownika – to co się sprawdzi u mnie, nie musi się sprawdzić u ciebie. Prosty schemat.

    1
    • Moto bloger pisze:

      Masz rację, trzeba określić swoje potrzeby. Jeśli samochód ma służyć do krótkich dojazdów do pracy, wożenia dzieci, a po za tym do sporadycznych wyjazdów weekendowych i wakacyjnych, to na pewno lepiej wybrać auto z prostym silnikiem benzynowym. Jeśli jeździsz głownie w trasie i przejeżdżasz rocznie powyżej 30 tys. km to bierz diesla.

      2
      • Dokładnie tak. Gdyby każdy dobrze definiował swoje potrzeby mniej byłoby psioczenia, że diesel to jest taki, a benzyna taka. Takie moje zdanie 🙂 Kupno diesla do miasta wg mnie jest chybionym pomysłem, choć chwilami komfort jazdy może być większy.

        3
  2. Jeśli chodzi o silniki wysokoprężne najlepszym wyborem jest Volkswagen lub Audi z silnikiem 1.9 TDI 90km(bez oznaczenia AHH i ALH) te silniki są bardzo trwałe i niezawodne ponieważ nie posiadają jeszcze turbosprężarki ze zmienną geometrią(zawór upustowy) i dwumasewego koła zamachowego.

    4
    • Moto bloger pisze:

      Te silniki są rzeczywiście bardzo dobre, mają wystarczającą moim zdaniem moc i przejadą nawet 500 tys. km bez poważnego remontu.

      5
  3. Wybierając silnik na pewno nie ma co iść za tłumem („bo wszyscy kupują diesla”). Trzeba rozważyć za i przeciw, porozmawiać z ludźmi którzy mają samochód z silnikiem którego zakup rozważamy.

    Pamiętajmy jednak, że nawet kultowe TDI nie jest bezawaryjne – turbina, koło dwumasowe, szeroko rozumiany osprzęt (droższa wymiana rozrządu, potrzebny mocniejszy akumulator, świece żarowe itp.)

    Ja jestem pewien, że moim następnym samochodem będzie również diesel, ale to dlatego że jeżdżę powyżej 30 000 km rocznie.

    6


Prześlij komentarz

Why ask?